piątek, 11 marca 2011

Porcja Muzyki Na Weekend

Czas nadrobić zaległości. Ponieważ przez okrągły tydzień siedziałem cicho, to dzisiaj mam dla Was potrójną dawkę naprawdę świetnej muzyki.

Na początek wracamy do szalonego duetu Trash Yourself i ich elektryzującego brzmienia Electro. Amerykanie już trzykrotnie pojawiali się na moim blogu:
Czas na kolejną wizytę. Tym razem w remiksie Vicious. Przygotujcie się na sporą dawkę wobbli. Z resztą Wobble będzie dzisiaj królował. Zapnijcie pasy.


Trash Yourself - Forget It (Vicious Remix) by Trash Yourself


No dobrze. Nie zwalniamy tempa. Czas na odrobinę rasowego Bassline'u. Uwielbiam ten track. Tempa T to pełen agresji i złości, głos londyńskiej ulicy. Można się uzależnić od tej wersji.



Na koniec coś specjalnego. Mistrz jamajskich brzmień - Capleton wspólnie z Method Manem nagrali wspólnie w 95 roku, fantastyczny track "Wings Of The Morning". Jakiś czas temu zainteresował się nim dubstepowy producent DZ. Naprawdę nazywa się Sean Harten i pochodzi...oczywiście z Kanady. Liczba świetnych, dubstepowych producentów w tym państwie jest zadziwiająca. Posłuchajcie na co go stać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz