Na koniec dnia mam dla Was odrobinkę Drum & Bassu, ale w lekkim, odprężającym klimacie. Nie będziemy się napinać. Popłyniemy sobie leciutko z prądem, wyznaczanym przez delikatny rytm i przepiękną melodię. A to wszystko na statku, którym dowodzą panowie z Mutated Forms. W ostatnim czasie wyrastają na jednych z moich ulubionych drumowych muzyków. To ich pierwsza wizyta na moim blogu, ale zapewniam, że będą pojawiać się dużo częściej. Po prostu zachwycam się ich muzyką i mam nadzieję, że Wy również będziecie nią zachwyceni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz