środa, 7 marca 2012

Kocia Muzyka

"Co to za kocia muzyka?" - takimi słowami powitała mnie koleżanka z pracy, gdy wpadłem do mojego pokoju zdejmując słuchawki z których wydobywały się jeszcze dźwięki jakiegoś dubstepowego tracka z seta DJ Deekline'a. Uzmysłowiłem sobie, jak nieprzystępna może być muzyka, której słucham i która jest moją pasją. To co dla jednego jest poezją dla ucha, dla innego jest czymś dziwnym, niezrozumiałym i po prostu nieprzyswajalnym. Z drugiej strony apeluję o poszerzania swoich muzycznych horyzontów. Czasami warto zmierzyć się z czymś, co w pierwszej chwili  wydaję się okropne. Nigdy nie wiadomo jak to się może skończyć. Najważniejsze to szukać, poznawać, być ciągle w ruchu. Dzisiejszy wpis dedykuję obecnym jak i przyszłym fanom kociej muzyki :).
Zaczniemy od naprawdę świetnej kompozycji w mojej ocenie. Wrócę do wielkiego hitu Rico Tubbsa sprzed kilku lat. Być może ktoś z Was spotkał się kiedyś z nagraniem "Gangsters". Dla mnie ten track to mistrzostwo świata. Z pewnością zaprezentuję Wam kiedyś fenomenalny oryginał, jednak dzisiaj mam dla Was równie udaną, drum'n'bassową wersję autorstwa Mufflera. Panowie z pewnością się świetnie znają, ponieważ obaj pochodzą z mroźnej Finlandii. Myślę jednak, że pewnie nie raz wspólnie rozgrzewali publiczność do czerwoności takimi trackami jak ten właśnie.



Czas teraz na Skreama. Tak wiem, stał się popularny, gwiazdorzy, zdarza mu się odwalać dubstepową komercję. Chrzanić to. Ja go ubóstwiam, za takie tracki jak ten poniżej. Przy okazji Dubstepu, opowiem Wam co dzisiaj usłyszałem w TV. Szykując się do wyjścia do pracy, jednym uchem wychwyciłem wywiad, który przeprowadzała prezenterka telewizji śniadaniowej z młodym piosenkarzem, który występował w programie rozrywkowym "The Voice Of Poland". Ten oto młody człowiek, z wielkim uporem podkreślał, że jego muzyka inspirowana jest właśnie Dubstepem. Zainteresowany, przystanąłem w drzwiach i wysłuchałem piosenki jaką ów młody "artysta" raczył zaprezentować. Jak się domyślacie miałem spory ubaw. Trzy wobble na krzyż to nie inspiracja Dubstepem. Rozbawiony, ale też zniesmaczony wyszedłem z domu. Jak łatwo używać pojęć, których się nie rozumie. Posłuchajcie mistrza gatunku w świetnym remiksie "Rumble Inna Station" autorstwa Uzul Prod. Surowość tego nagrania jest wręcz hipnotyzująca. 



Ostatnim utworem mogę się niektórym narazić, ponieważ wracam do tematu remiksowania utworu "Peace" autorstwa Depeche Mode. Niespełna miesiąc temu prezentowałem wersję Japanese Popstars (http://massivetunez.blogspot.com/2012/02/czwartek-tustych-beatow.html) a dziś przyszedł czas na zamaskowanych gości z B-S-D. Nie ukrywam, że Panowie należą do moich ulubieńców, co można było wywnioskować chociażby z recenzji ich płyty, którą poczyniłem na łamach MassiveTunez. Panowie zrobili z tego nagrania naprawdę świetnego, klubowego zamiatacza. Jak już wcześniej wspominałem, nie przepadam za oryginałem, ale ten remiks łykam bez zastanowienia. Enjoy the music!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz