Podobnie jak wczoraj, tak i dziś wpis poświęcony jest wyłącznie jednemu gatunkowi muzyki elektronicznej. Na tapetę bierzemy UK Garage w swoich różnych odmianach, będzie odrobina 4x4, będzie również 2Step w najlepszym wydaniu. Nie będę dzisiaj zbytnio się rozpisywał, gdyż nie czuję się najlepiej i spieszy mi się do łóżka. Niestety mrozy puściły, to i zarazki wszelkiego rodzaju zaczęły się panoszyć. Zatem nie przedłużam więcej. Oto co na dzisiaj dla Was przygotowałem.
Zaczniemy od fatalnego nagrania, które mimo swojego żenującego poziomu już trzeci raz pojawia się na MassiveTunez. Wszystko to jest zasługą udanych remiksów naprawdę porządnych producentów, którzy postanowili zmierzyć się z trudnym tematem i ukręcić coś sensownego z tego kiepskiego nagrania. Mowa o "Trippin" autorstwa Platnum. Swojego czasu prezentowałem już bassline'owy remiks autorstwa Agent X i drum'n'bassową wersję chłopaków z Nero (http://massivetunez.blogspot.com/2011/02/dobry-remiks-sabego-kawaka.html, http://massivetunez.blogspot.com/2011/05/i-znowu-weekend.html). Dziś nadszedł czas na Matthew Virgo, znanego również jako Mr. V. Ten uznany producent, to niekwestionowana gwiazda brzmień spod znaku Bassline/4x4. W jego interpretacji, "Trippin" naprawdę jest do przejścia. Przekonajcie się sami.
Czas teraz na małą historyczną podróż po fantastycznym gatunku muzycznym, zwanym 2Stepem. Wydawało się, że najlepsze lata ma za sobą, jednak za sprawą kilku producentów wyraźnie odżył w ostatnim czasie. Niekwestionowaną gwiazdą nr 1 jest w tej chwili Mike Delinquent, którego każdy utwór podbija klubowe rankingi i staje się przebojem. Ja jednak postanowiłem zaprezentować Wam nieco starsze nagranie z jego dorobku. Za chwilę usłyszycie "My Destiny", singiel wydany w 2006 roku. Dziś wersja 2Stepowa, ale być może w przyszłości wrzucę jakiś bassline'owy mix.
Cofniemy się następnie o kolejne sześć lat wstecz, ponieważ wtedy apogeum popularności przeżywał Craig David i grupa Artful Dodger. David to ewenement, ponieważ był jedynym muzykiem o uk garage'owych korzeniach, któremu udało się wejść do mainstreamu i zrobić naprawdę wielką, międzynarodową karierę. Panowie wspólnie popełnili wiele świetnych nagrań i dziś posłuchamy jednego z nich. Przed Wami bardzo dobre, świetnie zaśpiewane "Woman Trouble".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz