środa, 4 kwietnia 2012

Kociołek Panoramiksa

Wybaczcie mi milczenie od niedzieli, ale złapał mnie w swoje oślizgłe szpony jakiś obrzydliwy wirus. Oj dałem zarobić producentom chusteczek higienicznych oraz aspiryny i innych specyfików w postaci tabletek, pastylek, syropów itd. Przy okazji przekażę Wam przepis na kociołek Panoramiksa. Skłądniki: Wapno, Aspiryna, Witamina C-1000. Wszystko rozpuszczamy w szklance ciepłej wody i wypijamy jednym duszkiem. Muszę powiedzieć, że powyższa mikstura powoduje, iż jestem na dobrej drodze do powrotu do świata żywych, czego dowodem jest mój dzisiejszy, właściwie już nocny wpis.
Mam dla Was jak zawsze kilka energetycznych utworów, które dodatkowo przyczyniły się do poprawy mojej kondycji w dniu dzisiejszym. Zaczniemy od dubstepowego mistrza. Adegbenga "Benga" Adejumo, to prawdziwy weteran wolnych, połamanych rytmów. Dziś jest przede wszystkim znany jako 1/3 projektu Magnetic Man, jednak ja z utęsknieniem czekam na następcę jego ostatniej solowej płyty "Diary Of An Afro Warrior". Jego własne produkcje zdecydowanie bardziej mi leżą a to, które za chwilę usłyszycie zaliczam do moich ulubionych. Przed Wami Benga w utworze "Roller". 



No dobrze, to teraz odrobina połamanego Electro z najwyższej półki. Maral Salmassi to niemiecka producentka perskiego pochodzenia o której w ostatnim czasie robi się coraz głośniej. Nie jest to w żadnym wypadku nowicjuszka. Swoją przygodę z muzyką rozpoczęła już w latach 90-tych i ma na koncie kilkanaście singli, jednak to "Firegem" jest wyróżniającym się trackiem w jej dorobku. Posłuchajcie sami.



Na koniec przygotowałem jedno z nagrań drum'n'bassowego czarodzieja, Jamesa Pullena, znanego jako Mistabishi. Już kilkukrotnie rozpływałem się nad ogromem jego talentu. Nie pozostaje mi nic innego jak zrobienie dokładnie tego samego przy okazji zaprezentowania Wam utworu "Death" White Lies w jego remiksie. Nie trawię oryginału, ale Pullen skomponował ten remiks z dużym smakiem i tak bardzo po swojemu, że musiałem go Wam zaprezentować. Świetna nutka. Na dzisiaj to już koniec. Uciekam do łóżka, ale jutro przygotuję Wam coś na zająca. 


White Lies - Death (Mistabishi Remix) by Mistabishi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz