Dziś stał się cud. Udało mi się w pracy wszystko powypychać z biurka i z czystym sumieniem mogłem wziąć sobie urlop na dzień jutrzejszy jak i we wtorek po świętach. Czeka mnie zatem długi i z pewnością przyjemny weekend. Ileż ja się musiałem nadenerwować i nastresować, żeby ogołocić biurko przed świętami. W dodatku przeziębienie jeszcze utrudniało sprawę. Czas teraz zregenerować siły i zrelaksować się odrobinę. Z pomocą przyjdą mi nutki, którymi również z Wami mam zamiar się podzielić. Będzie dzisiaj jeszcze coś ekstra, ale to na sam koniec.
Tymczasem zaczniemy od Toma Findlaya i Andy Cato, znanych na całym świecie jako Groove Armada. Projekt ten, to dla mnie prawdziwy muzyczny kameleon. Panowie na przestrzeni lat potrafili fantastycznie dostosowywać swoje muzyczne wizje do panujących trendów. Doskonale radzą sobie zarówno w tanecznych rytmach jak i w bardziej klimatycznych chilloutowych klimatach. Nie obce jest im romansowanie z brzmieniami jamajskimi jak i Indie Music. Niedawno w ramach naszego oldschoolowego cyklu przedstawiłem jeden z ich największych przebojów "Superstylin'". Dziś natomiast, nagranie z zupełnie innej bajki, ale również świetne. Przed Wami utwór "Paper Romance".
Ubóstwiam muzykę obu Panów, którzy maczali palce przy kolejnym, dzisiejszym nagraniu. Zarówno autor wersji oryginalnej Andrew "Myagi" Mavor, jaki remiksujący to nagranie Christoph "Malente" Gottsch, należą do moich ulubieńców. Utwór "Shapeshifter" o którym teraz mówię, tylko mnie umacnia w moich uczuciach do dźwięków, które wyszły spod ich rąk. Track ten, to kawał bardzo dobrego, kwaśnego, jumpupowego Electro, które być może w pierwszej chwili może wydawać się nieco nieprzyjemne i jazgotliwe, ale z każdym przesłuchaniem lepiej wchodzi.
Czas na odrobinę zaniedbywanych przeze mnie ostatnio, delikatniejszych brzmień w rytmie 4/4. Młody producent Tim Bergling aka Avicii, zdecydowanie przeżywa swoje pięć minut. W bardzo krótkim czasie (około 2 lat) wyrósł na jedną z największych gwiazd muzyki klubowej. Co prawda nie należę do zagorzałych wielbicieli jego twórczości, ale doceniam, jeżeli coś jest naprawdę dobre, a z pewnością remiks "Do It With Me" autorstwa Austina Leedsa w jego remiksie na docenienie zasługuje.
Na koniec zostawiłem coś specjalnego. Czy jesteście przygotowani na niespełna godzinę dubstepowego (i nie tylko) grania w wykonaniu szalonego Rico Tubbsa? Tylko Wam się tak wydaje. Po tej energetycznej mieszance Dubstepu z Juke Music, Breakbeatem, Basslinem i D'n'B nie pozbieracie się do lanego poniedziałku. Spójrzcie tylko na tracklistę. Dobór utworów wręcz rewelacyjny. Miłego słuchania :).
RICO TUBBS - ULTIMATE DUBSTEP PARTYMIX VOL.3 by Rico Tubbs
1.Brown & Gammon : Blow My Mind
2.501 - Head Rush (Dub)
3.Tonks : Ssab
4.Specimen A : Jaws
5.Dodge &Fuski : Sleep I Need You
6.Tim Ismag : The Rock
7.Calvertron & Downlink : Get Ready
8.Lady Gaga : Telephone (Mrk1 remix)
9.Kill The Noise : Talk To Me
10.Adroa : In The Future
11.Doctor P : Tetris
12.Sezer Uysal : Chasing (Urban Assault Remix)
13.Steve Aoki : Earthquakey People (Alvin Risk Remix)
14.Cajmere : Percolator (Gant Man Remix)
15.Green Velvet : Shake & Pop (Gant Man Remix)
16.Dj Q : All Junglist
17.Aquasky : And The Beat Goes On
18.Nero : Crush On You (Killsonik Remix)
19.Excision & Downlink : Crowd Control
20.Tim Ismag : Mr.Big
21.Aquasky : You Take Me
22.The Bolivian Marching Affair : The Transporter
23.Metronomy : The Look ( Camo & Krooked Remix)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz