czwartek, 22 września 2011

Rozmaitości

Mam dzisiaj dla Was baaaardzo dużo muzyki. Dzisiejszy wpis zdominuje jednak wiadomość o zbliżającej się premierze nowego krążka legendarnego, brytyjskiego składu Aquasky. "Raise The Devil", bo taką nazwę będzie nosiło owo wydawnictwo, będzie ich pierwszym długogrającym albumem od pięciu lat, bowiem poprzedni, fantastyczny krążek "Teamplayers" ujrzał światło dzienne w 2006. Moje oczekiwania co do nowej płyty były ogromne, bowiem fanatycznym fanem ich twórczości jestem, a "Teamplayers" uważam za jedną z najlepszych płyt jakie dane mi było w życiu słyszeć. Jednak wczoraj ulotniły się wszelkie moje obawy związane z powyższym tematem, ponieważ Aquasky wrzucili do sieci promo swojego przyszłego muzycznego dziecka. Od razu mówię, że zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. To będzie rewelacyjny krążek. Bombowa mieszanka tego co najlepsze w muzyce klubowej. Daniem głównym będzie oczywiście Breakbeat najwyższej próby, ale na "Raise The Devil" znalazło się miejsce również dla Dubstepu, D'n'B, UK Funku, Drumstepu czy Fidgetu. Nie zabraknie również oldschoolowych, junglowo-rave'owych naleciałości. Na płycie nie mogło zabraknąć również plejady wyśmienitych gości. Wystarczy wymienić takim muzyków jak Acafool, The Ragga Twins, Lee Mortimer, Pyramid, Tenor Fly, Diane Charlemagne czy Cutline.
Dosłownie przebieram nogami z niecierpliwości. Do wczoraj myślałem, że murowanym faworytem do zdobycia statuetki za najlepszą płytę roku na następnym Breakspoll Festival będą Stanton Warriors. Teraz mam poważne wątpliwości. Można powiedzieć, że starzy breakowi wyjadacze wrócili do gry. Płyty Stantonów i Aquasky są najlepszym dowodem na to, że Breakbeat ma się lepiej niż niektórzy sądzili. Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do odsłuchania wcześniej wspomnianego promo. AQUASKY RULEZ!!
*promo* Aquasky 'Raise The Devil' album - out late 2011 on Passenger by Aquaskyuk

No dobrze. Ochłońmy troszeczkę. Znacie Hey Today!? Jeżeli nie, to właśnie w tej chwili poznacie, a od czego mielibyście zaczynać przygodę z tym niemieckim projektem, jak nie od ich debiutanckiego singla "If I Was Wonderman", wydanego w 2009 roku. Oczywiście przedtem panowie mieli na koncie sporo remiksów dla takich muzyków jak Moonbootica, Digitalism, Empire Of The Sun czy Zombie Nation. Dziś to już niekwestionowana gwiazda muzyki elektronicznej. Zatem przygotujcie się na solidną dawkę pierwszorzędnego Electro.


Teraz troszeczkę pociśniemy. Wracam do jednego z moich ulubionych nagrań. Mowa o "Woo Boost" autorstwa Rusko. Dzisiaj mam do zaoferowania totalnie pokręconą i popapraną wersję od Borgore. Ten izraelski producent ma naprawdę zdrowo nachrzanione w głowie. Nie ulega jednak wątpliwości, że na dzień dzisiejszy jest on jednym z najciekawszych dubstepowych producentów. Ostrzegam jednak. Poniższy utwór nie jest dla ludzi o wrażliwych uszach ;).


Na koniec prawdziwa perełka. Rzecz od której nie mogłem się wczoraj oderwać. Uskuteczniając moje wojaże po odmętach sieci, natrafiłem wczoraj na zapis wideo z występu Crissy Crissa na tegorocznym Relentless NASS Festival. Po prostu to co ten facet wyczynia za deckami jest nie do opisania. Jego słynne na całym świecie sety na 3 adaptery to broń masowego rażenia. Zachęcam do posłuchania i podpatrzenia mistrza przy pracy. AWESOME!!

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz