Ehh...i człowiek znowu starszy o rok. Wcale nie cieszę się z faktu, że stuknęło mi dzisiaj 27 lat. Jak to w ogóle brzmi! DWADZIEŚCIA SIEDEM LAT!! Nic tylko iść się napić i płakać. Oczywiście trochę przesadzam. Będę płakał kiedy stuknie mi trzydziestka ;). Chciałbym z tego miejsca wszystkim podziękować za życzenia. Zarówno tym z którymi utrzymuję stały kontakt jak i tym z którymi lata się nie widziałem. To było bardzo miłe. Dziękuję.
Przejdźmy do utworów, które na dzisiaj przygotowałem. Lubicie Franz Ferdinand? Ja nie specjalnie. Właściwie żadna z piosenek ich autorstwa, którą miałem sposobność usłyszeć nie była w stanie mnie do siebie przekonać. Dla mnie to takie brzdąkanie bez wyrazu. Jak się jednak okazuje, można z ich muzyki wycisnąć coś więcej i na jej podstawie skomponować całkiem udane klubowe rytmy. Za chwilę usłyszycie utwór "No You Girls", pochodzący z ostatniej płyty szkockiego zespołu w dwóch remiksach. Będą to wersje Foamo i Zodiac Cartel. Wnioskując po autorach, możecie się spodziewać naprawdę fajnego klubowego grania.
Pozostaniemy do końca w raczej w lżejszych klimatach, ponieważ zafundujemy sobie w ten obrzydliwy, ponury wieczór odrobinę optymistycznego brzmienia Drum'n'Bass spod znaku wytwórni Hospital Records, a dokładniej autorstwa ikony tej zacnej wytwórni, Danny Byrda. Liquidowe łamańce w jego wykonaniu zawsze wprowadzają mnie w dobry nastrój. Jego muzyka działa jak zastrzyk pozytywnej energii. Swojego czasu zabrał się za zremiksowanie wspólnego nagrania Sharama i Kid Cudi, pod tytułem "She Came Along" i pobił oryginał o kilka długości basenu. Za chwilę sami się o tym przekonacie. Zostawiam Was z dzisiejszymi utworami i idę w spokoju kontemplować moje urodziny :). Jeszcze raz dziękuję za życzenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz