Tak Tak!! Blog istnieje już od roku. Dokładnie dziesiątego stycznia 2011 roku wybrzmiały pierwsze tracki Deadly Hunta i Witty Boya. Nie chce mi się wierzyć, że ten czas tak szybko minął. Nadal wydaje mi się, że dopiero zaczynam. W ciągu tego roku zaprezentowałem grubo ponad pięćset kompozycji, kilkadziesiąt dj-skich setów oraz zrecenzowałem kilkanaście płyt.
Należą Wam się podziękowania za to, że nadal regularnie zaglądacie na MassiveTunez i mam nadzieję, że nic się w tej kwestii na gorsze nie zmieni. W końcu blog ten powstał dla fanów porządnej, elektronicznej muzyki (i nie tylko!) zarówno tej bardziej przystępnej jak i tej wymagającej i niełatwej w odbiorze. Blog ten ma również na celu przybliżanie nowych brzmień osobom, które do tej pory nie miały z taką muzyką zbyt dużej styczności. Mam nadzieję, że udało mi się kogoś przekonać, że muzyka elektroniczna to nie bezduszne klikanie myszką lecz ciągłe szukanie nowych brzmień, rozwiązań, dźwięków. Jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI!
Na urodzinową imprezę zawitały same znakomitości. Jest np. Aaron "SBTRKT" Jerome. Ten rok jak i poprzedni zdecydowanie należał do niego. To prawdziwy geniusz. Jego muzyki nie da się sklasyfikować. Można ją nazywać Post-Dubstepem, ale ten termin nie oddaje bogactwa brzmień, które ze sobą miesza, tworząc zupełnie nową jakość. Z tej mikstury można wyłowić elementy 2Step/UK Garage, Glitch, Tribal ale również Hip-Hopu, Soulu a nawet Jazzu. Jednak to wszystko słowa, nazwy, terminy. Nie ma sensu dłużej rozwodzić się nad jego muzyką. Trzeba jej najzwyczajniej w świecie posłuchać. Przed Wami SBTRKT remiksujący fantastyczny utwór "Warrior" autorstwa Jose Jamesa. Luv It!!
Jose James - WARRIOR (Sbtrkt Remix) by Brownswood
No proszę są również AC Slater i Lee Mortimer. Ci Panowie to prawdziwe klubowe gwiazdy i mistrzowie w swoich dziedzinach. Właściwie powalają mnie na łopatki każdą swoją produkcją (o setach nawet nie wspominając). Co może powstać, kiedy jeden zremiksuje utwór drugiego? W przypadku "Take You" wyszedł prawdziwy fidgetowo-breakbeatowy, parkietowy potwór. Nie oprzecie się temu tłustemu beatowi, przechodzącemu z połamanego na miarowy. Dacie się ponieść fidgetowym świderkom. Już ja Wam to gwarantuję. Ten utwór to klubowa bomba atomowa.
Zjawił się nawet Boris "Netsky" Daenen, czyli cudowne dziecki Drum & Bass prosto z Antwerpii. Kto oprze się jego pełnym ciepła, soulowo-deepowym utworom. Co prawda nie wszystkie jego kompozycje są chilloutowe, ponieważ umie zaskoczyć bardziej chropowatymi, ostrzejszymi trackami, jednak utwór, który umieszczam poniżej jest niczym skrawek letniego słońca, przebijający się przez brzydkie, smutne, styczniowe niebo. Przy "Let's Leave Tomorrow" z pewnością się zrelaksujecie. Odrobina lata w styczniu? A co! Stać nas.
Na koniec naszego urodzinowego postu, odrobina Dubstepu. Nie ma chyba fana powolnych, ciężkich rytmów, który nie słyszał o Flux Pavilion. Jedni go ubóstwiają, inni wręcz nienawidzą. Ja stoję gdzieś po środku i zastanawiam się w którą stronę mam się udać. Za chwilę usłyszycie jego przebój "Voscillate" w remiksie mniej znanego, lecz niezwykle obiecującego kolegi po fachu prosto z Minneapolis. Uwaga Uwaga! Przed Państwem Vaski w swojej wobblowej kanonadzie, godnej pierwszych urodzin MassiveTunez.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz