środa, 18 maja 2011

%#@!*

Przytrafił mi się dzisiaj najgorszy dzień od bardzo dawna. No wszystko mi się waliło, aż załamując się, chowałem twarz w ręce a niecenzuralne słowa sypały się jak z karabinu. Nawet kopiarki i komputery ze mnie dzisiaj drwiły. Kiedy już się ogarnąłem i wyszedłem na prostą, to w drodze do domu doszedłem do wniosku, że być może coś skiepściłem i jutro będę musiał to odkręcać. Jednym słowem masakra!!
Dzisiaj dwa tracki, które pomogą rozładować napięcie. Zaczniemy od drum'n'bassowego remiksu "Blackout" Far Too Loud, autorstwa Genki i Mufflera. Pierwszy z nich to dopiero początkujący producent, natomiast drugi z nich to już muzyk o naprawdę pokaźnym dorobku, mający na koncie trzy płyty długogrające (debiutancka wydana jeszcze w latach 90-tych) oraz potężną liczbę singli i remiksów. Posłuchajcie co wyszło ze współpracy świeżaka z weteranem.
Drugi track nie mniej dynamiczny i agresywny, chociaż prezentujący zupełnie inną stylistykę. Wracamy do The Bloody Beetroots, dziś wspomaganych przez Steva Aoki. To oczywiście nie pierwsza ich wizyta na moim blogu. Przypomnieć sobie należy chociażby ten track: http://massivetunez.blogspot.com/2011/01/vinylowi-superbohaterowie.html. Przygotujcie się na porządną dawkę kwaśnego, punkowego Electro z ciężkim beatem i samplowanymi okrzykami, a wszystko to okraszone oldschoolowymi, syntezatorowymi klawiszami. Cudeńko.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz