Z każdym dniem nastrajam się coraz bardziej wakacyjnie i mimo tego, że w moim odtwarzaczu królują raczej posępni, brejkowo-dubstepowo-drum'n'bassowi hardcorowcy z Vent i Buraka Som Sistema ze swoją rewelacyjną choć już nie najnowszą płytą "Black Diamond" (niedługo zajmę się nią dokładniej), to dzisiejszy wpis stoi pod znakiem, zwariowanej, acidowej muzyki.
Zaczniemy od Laidback Luke'a i jego wersji wielkiego przeboju Calvina Harrisa i Dizzee Rascala. Któż z Was nie słyszał "Holiday". Jednak bardzo prawdopodobne, że tego remiksu nie znacie. Jak już kiedyś wspominałem, ten producent bardzo pozytywnie mnie zaskakuje ostatnimi czasy. W końcu jego muzyka ma w sobie brud i pazur. Coraz częściej też sięga po połamane uk funkowe figury rytmiczne i acidowe świdry. Jak dla mnie bomba. Przy okazji warto sobie odświeżyć inny rewelacyjny remiks tego tracka, autorstwa chłopaków z Nero (http://massivetunez.blogspot.com/2011/01/byle-do-wakacji.html) Posłuchajcie obu i oceńcie który bardziej Wam pasuje.
Na dokładkę jeszcze bardziej podkręcamy klimat od muzyka który zwie się Dopefish. Tracki Belga to prawdziwa jazda bez trzymanki. To wybuchowa mieszanka Breakbeat, House, Rave, UK Garage, Electro, Fidget i czego tam jeszcze sobie wymyślicie. Jak dla mnie Dopefish to prawdziwy wymiatacz parkietów, a track który za chwile usłyszycie wykręci Was na lewą stronę. SICK TUUUNE!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz