W takie upały, to najchętniej jadłoby się wyłącznie owoce i lody, co staram się z resztą realizować :D. Najlepiej jednak wskoczyć pod zimny prysznic. Ja Wam zafunduję specjalny, bo dubstepowy.
Właściwie nie ja, tylko Caspa i Rusko. Nie ulega wątpliwości, że to jedne z największych gwiazd dubstepowej sceny i nie tylko. Można powiedzieć, że to ikony tychże brzmień. Pierwszego z nich, miałem przyjemność posłuchać na żywo i muszę przyznać, że zniszczył wszystko i wszystkich. Caspa potwierdził moje wyobrażenie o świetnym DJ-u. Co do Rusko, to mam nadzieję, że i jego kiedyś będę mógł sprawdzić live. Wracając do ich współpracy, to "Power Shower" nie jest ich pierwszym wspólnym trackiem. Utwór ten pochodzi z ich trzeciej wspólnej ep-ki wydanej w 2009 roku. Panowie często również ze sobą występują. Uprzejmie informuję, że "Power Shower" nie jest lekkim, przyjemnym trackiem. To prawdziwy parkietowy niszczyciel.
Dla rozluźnienia bardziej przystępny tune. Wiz Khalifa ze swoim "Black & Yellow" chodzi mi po głowie od wielu miesięcy. Nie jestem zapalonym fanem takich brzmień (chociaż prawie wszystko co połamane jest fajne :D), ale ta piosenka zawładnęła mną od momentu kiedy wyłowiłem ją na którymś z zagranicznych muzycznych blogów. Fachowy track. Nie ma co.
Caspa & Rusko - Power Shower by PaulyT

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz