Antykwariat to diabelski wynalazek. Wracając do domu postanowiłem do jednego z nich zajrzeć. Ot tak, żeby rzucić okiem. Skończyło się na tym, że wyszedłem z czterema książkami, a o mały włos nie wyszedłbym z sześcioma. Zdążyłem się w porę opanować. Książki to straszny nałóg. Ciągle chcesz więcej i więcej oraz ciągle narzekasz na brak czasu aby je wszystkie przeczytać. Podobnie jest z muzyką. Jestem od niej całkowicie uzależniony. Przerabiam takie jej ilości, że trudno to czasami ogarnąć. No i nie mogę przestać. Ciągle poszukuję, wynajduję nowe utwory i nowe brzmienia. Chcę jeszcze, jeszcze....i jeszcze trochę. Wykorzystuję każdą nadarzającą się okazję, żeby założyć słuchawki i oddać się we władanie atakujących mnie dźwięków. Nie wiem czy to jest uleczalne. W sumie mało mnie to obchodzi, bo wcale nie chcę się leczyć. Jednym z objawów tej choroby jest też powstanie i w miarę regularne prowadzenie MassiveTunez. Blog ten powstał z fascynacji muzyką i chęcią podzielenia się nią z innymi.
Przygotowałem na dzisiaj raczej spokojny zestaw. Odpoczywamy od Wobbli, kwaśnych sampli, brudu i mocarnych beatów. Będzie co prawda jeden szybszy utwór, ale za to bardzo melodyjny. Na początek zaserwuję jednak coś totalnie optymistycznego. Przed Wami legenda francuskiej fali - Dimitri From Paris. Francuska muzyka klubowa jest niezwykle charakterystyczna. Jest przepełniona Funkiem i oldschoolowymi brzmieniami Disco. Posłuchacie nagrania "Rock This Town" w zremiksowanej wersji innego słynnego przedstawiciela francuskiej sceny - Lifelike. Jestem przekonany, że spodoba się Wam ta rewelacyjna nutka.
Czas na wspomniane wcześniej podkręcenie tempa. Utwór który za chwilę usłyszycie gościł już na moim blogu w dubstepowej wersji chłopaków z Nero (http://massivetunez.blogspot.com/2011/06/adujemy-akumulatory.html), a ponieważ dzisiaj lżejszy zestaw, czas na "Hypercaine" Fresha w wersji oryginalnej. Ciekaw jestem, która wersja bardziej przypadła Wam do gustu. Ja chyba wybieram przepięknie płynący, liquidowy oryginał. Nie da się nie lubić tego utworu.
Na dzisiaj to już wszystko, a jutro późnym wieczorem, przygotujcie się na pokaźną dawkę sowiej muzyki. Zostawiam Was z moimi muzycznymi propozycjami i wracam do podziwiania moich nowych książkowych skarbów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz