Na początku lutego z rozrzewnieniem wróciłem do fantastycznego "Teardrop", autorstwa Massive Attack (http://massivetunez.blogspot.com/2011/02/normalnie-sie-wzruszyem.html). Do tej pory myślałem, że to jeden z utworów których się nie rusza. Nie przerabia, nie remiksuje. Najlepiej zostawić w spokoju, bo jedyne co można zrobić to zepsuć. Okazało się, że z tego klasyka można wycisnąć sporo klubowej energii i to bez żenady. Za cover odpowiedzialna jest włoska wokalistka Eleze, a za remiksy Fonzerelli, Robbie Rivera, Glenn Morrison, Ryan Riback. Ja wybieram ten ostatni, bo jest najbardziej optymistyczny, a ja dzisiaj mam dobry nastrój :). Żeby nie było wątpliwości. Nadal uważam, że wersja Massive Attack jest niedoścignionym ideałem, ale okazało się, że można ten utwór z klasą wprowadzić na parkiety.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz