wtorek, 1 lutego 2011

Żal

Nikt nie zaprzeczy że The Wideboys to legenda muzyki Garage. Panowie Eddie Craig i Jim Sullivan współpracują ze sobą od połowy lat 90-tych. Na koncie mają niezliczoną ilość singli oraz remiksów. Są dla muzyki Garage tym, kim jest Carl Cox dla muzyki House. Co z tego, skoro ich dobre produkcje z ostatnich dwóch lat, można zliczyć na palcach jednej ręki. Gdzie te świetne 2Stepowe łamańce? Gdzie Bassline'owy, tak dla nich charakterystyczny ciężki bas? Poszli w stronę, bardzo komercyjnej, miałkiej muzyki z pogranicza House i Dance. Nie jestem w stanie tego pojąć. Dobrze że przynajmniej równocześnie tworzą Project Bassline, ale to już zupełnie inna bajka. Z resztą Project Bassline pojawił się już na moim blogu, żeby sprawdzić wystarczy cofnąć się do pierwszych wpisów. Na osłodę przedstawiam jeden z ostatnich tracków Wideboysów który da się lubić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz