Czas odliczać godziny do szaleństw na płockiej plaży. Jutro o tej porze będę już w pełnym gazie. Nic to, że zapowiadają średnią pogodę. W czasie Audioriver pogoda nigdy nie rozpieszczała uczestników, a i tak zawsze było świetnie. Dzisiaj zrobimy sobie mały klubowy beforek.
Zaczynamy od czystych, w 100% optymistycznych brzmień House w wykonaniu Duck Sauce. Wszyscy znają ich wieeelki przebój "Barbra Streisand", ale ja przedstawię Wam pierwszy singiel w ich dorobku, wydany w 2009 roku utwór "Anyway". Być może niewielu z Was wie, ale za tym projektem stoją dwie ikony brzmień House. Mianowicie Armand van Helden i A-Trak. Wychowałem się na ich produkcjach, a Helden był wręcz moim idolem. Dlatego mimo, że nuty Duck Sauce nie do końca są z mojej bajki, gdyż wolę rzeczy cięższe i bardziej pokręcone, to mam słabość do ich releasów. Nie ma możliwości, żeby "Anyway" Wam nie przypadł do gustu.
Czas na Conrada Shafie znanego wszystkim fanom połamanych rytmów jako Blame. Tego Pana naprawę nie trzeba przedstawiać. Rozpoczynający swoją muzyczną przygodę na początku lat 90-tych, jeden z ojców gatunku. Lista jego dokonań jest tak długa, że nie ma większego sensu, tego wszystkiego wymieniać. Powiem tylko, że nie jestem oddanym fanem jego twórczości. W mojej ocenie, jest muzykiem dosyć nierównym. Miał też w swojej karierze pewien okres stagnacji, kiedy to kolejno wypalane przez niego tracki były bliźniaczo do siebie podobne. Jednakże nie da się ukryć, że ma na koncie całe mnóstwo świetnych produkcji i za to siekierka na jego cześć. Posłuchajcie jednej z jego lżejszych produkcji, wydanej w 2010 roku "On My Own". Pasuje jak ulał na before przed Audioriver.
Teraz coś z zupełnie innej beczki, jakby to powiedział "Mielonka" Beksiński. Przygotujcie się na mieszankę brzmień Electro i Disco w wykonaniu Benoit Heitz tworzącego jako Surkin. Ten pochodzący z Paryża muzyk, to w tej chwili jeden z najbardziej charakterystycznych twórców na elektronicznej scenie. Chcę Wam zaprezentować "Silver Island", utwór tytułowy z EP-ki wydanej w 2010 roku. Ta nuta bezdyskusyjnie przeniesie Was na płocką plażę.
Na koniec mały powrót do brzmień lat 90-tych. Utwór który za chwilę usłyszcie, jest dla mnie jednym z najważniejszych w moim życiu. Pamiętam jak z wypiekami na twarzy wyczekiwałem teledysku do niego na MTV2. Utwór był wynikiem rozkwitu Trip Hopu i wyjścia z podziemia brzmień Jungle. Zespół Olive odpowiedzialny za to nagranie, nigdy nie powtórzył sukcesu niżej prezentowanego utworu, ale "You're Not Alone" na stałe wpisał się w historię muzyki elektronicznej. Chrzanić wszelkie niedorobione covery które powstały później. Liczy się wyłącznie oryginał z 1996 roku.
P.S. Jako bonus jedyny remix jaki akceptuję. Dubstepowa wersja Synamatix.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz