Jak wspominałem jakiś czas temu, półtora tygodnia temu, pewien osobnik namówił mnie na regularne granie w kosza. Muszę powiedzieć, że nie grałem baaardzo długo, a mimo tego spodobało mi się to na nowo. I to bardzo. Zatem za godzinę wybywam, ale zanim ucieknę, zaproponuję Wam naprawdę świetne utwory. Usiadłem i zacząłem się zastanawiać, przy jakich trackach dobrze by się grało. Wybrałem dwa odpowiednie tracki.
Pierwszy autorstwa...Rusko, A jakże by inaczej. Nie zliczę, ile razy ten muzyk pojawiał się na łamach mojego bloga. Nic jednak nie poradzę. Z resztą co ja się będę tłumaczył. Jak usłyszycie "Hip Hop", wszystko stanie się jasne. To w tej chwili mój ulubiony track Elvisa Presleya Dubstepu, jak go kiedyś ładnie ochrzciłem. Ten utwór ma w sobie taki power i taki bounce, że nogi same chcą podrywać się do góry i to nie tylko na boisku do koszykówki.
Druga dzisiejsza nutka będzie o wiele spokojniejsza. Jej autorkami są dwie kobiety, które wręcz ubóstwiam. Mam na myśli Rye Rye, a właściwie Ryeishe Berrain oraz Mathangi Arulpragasan znaną jako M.I.A. Panie połączyły swojego czasu siły i nagrały świetny utwór "Sunshine". Mało jest tak wyluzowanych tracków. Po prostu beztroski chillout. Życzę miłego słuchania, a ja idę się upocić :).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz