Moi drodzy, nie będzie dzisiaj ani recenzji płytowej, ani oldschoolowego kącika, gdyż jestem totalnie wykończony. Wczorajsze wesele było pierwszym na którym bawiłem się naprawdę dobrze. Dzisiaj czas odpocząć. Oczywiście to nie znaczy, że nie mam nic do zaoferowania. Przerzuciłem szybko moje zbiory i znalazłem dwa naprawdę świetne utwory.
Jako pierwszy zaprezentuje się Hostage. Już od dłuższego czasu przymierzałem się do zaprezentowania muzyki tego niezwykle utalentowanego muzyka pochodzącego z Edynburga. Jednak jak do tej pory się nie składało. Dzisiaj jest dobra okazja na jego debiut na łamach mojego bloga. Jestem jego wiernym fanem od momentu gdy usłyszałem jego set na łamach BBC Radio1. Energetyczna mieszanka jaką mi zaserwował, powaliła mnie na kolana. Utwór "Badman Sound" to kwintesencja jego brzmienia. Połączenie UK Funk z Fidgetem o jump upowym charakterze. Przy jego muzyce nie można się nudzić.
Jako drugi zaprezentuje się Rob Sparx z poschizowanym "Circus Freak". Nie jest to może dubstepowy killer, przygniatający ciężarem, ale nadrabia to klimatem. Dodatkowo utwór ten, to filmowa zagadka. Ciekaw jestem, czy ktoś z Was wie z jakiego słynnego filmu pochodzą sample w nim użyte.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz