piątek, 22 lipca 2011

Mega Paka

Ponieważ nie będzie mnie przez kilka dni, musicie poczekać na kolejny wpis aż do środy. Jednak nie mogę Was tak zostawić z pustymi rękami. Dlatego też, dzisiaj wyjątkowo pokaźna porcja muzyki. Będzie coś dla wielbicieli energetycznych brzmień z dużą liczbą wobbli, jak i coś dla fanów bardziej stonowanych, house'owych klimatów.
Zaczynam od Rusko, ale tym razem w remiksie. Pamiętam jakie wrażenie zrobił na mnie utwór "Woo Boost", kiedy pierwszy raz go usłyszałem. Zmiażdżył mnie totalnie i do dzisiaj jest moim ulubionym, dubstepowym wymiataczem. Jednak nie zaprezentuję oryginału, lecz interpretację Toadally Krossed Out.
To niezwykle ciekawy projekt, łączący w sobie w bardzo ciekawy sposób różne muzyczne style. Do tego wszystkiego muzycznie bywa mocno zakręcony. Ale czy może być normalny, skoro panowie, którzy go tworzą prezentują się następująco?


Prawda, że ciekawie? Ten tajemniczy duet ma już na rozkładzie remiksy dla takich muzyków jak Amanda Blank, Diplo, Major Lazer czy Buraka Som Sistema. W 2011 roku miała premierę ich debiutancka EP-ka, która została niezwykle ciepło przyjęta. Czas, żebyście posłuchali ich niezwykle charakterystycznego brzmienia. Wielka kariera przed nimi.



Podkręcamy nieco tempo, chociaż będzie raczej melodyjnie. Każdy z Was zna "In For The Kill" La Roux, ale nie wszyscy znają bardzo dobry remiks Hostage. Ostatnio mam jazdę na muzykę szkota. Przed kilkoma dniami wrzuciłem jego fantastyczny track "Badman Sound". Jeżeli ktoś pominął to nagranie, koniecznie musi się z nim w tej chwili zapoznać: http://massivetunez.blogspot.com/2011/07/zgon.html
Posłuchajcie również jak połączył niezwykle charakterystyczny wokal z "In For The Kill" z subtelnymi fidgetowymi świdrami, połamanym, gęstym rytmem, a całość doprawił oldschoolowym pianinkiem. Niezwykle odświeżające danie.



Czas na najostrzejszą potrawę dzisiejszego wieczoru. Przedstawiam kolejnych po Toadally Krossed Out świeżaków. Nazywają się Supra 1 i wiedzą co to znaczy wobble. A żeby było śmieszniej to...pochodzą z Polski!! Tak jest! Polak też potrafi. Być może nie wiecie, ale panowie już odnieśli znaczące sukcesy, mimo, ze obecni są na scenie elektronicznej zaledwie od dwóch lat. Ich singiel "Still Believe" odbił się szerokim echem na światowych parkietach. Było to pierwsze wydawnictwo dla amerykańskiej wytwórni Trouble & Bass Recordings. Dodać należy, ze dla tego labela wydają takie gwiazdy jak: Baobinga, Drop The Lime, Boy-8-Bit, czy AC Slater. Panowie mają również kilka bardzo dobrych remiksów na koncie. Właśnie jednego z nich posłuchacie za chwilę. Silne wrażenia gwarantowane ;). 



Na koniec przeskakujemy w house'owe klimaty (Rafał coś dla Ciebie;)). Ostatnio wrzucałem utwór Steva Lawlera "Distrait" w remiksie Nicka Curly. Dorwałem dwie inne wersje. Obie bardzo przypadły mi do gustu. Dlatego też nie umiejąc wybrać zamieszczam obie. Z pewnością Was rozbujam tymi utworami. Życzę miłego słuchania i zachęcam do przypominania sobie wcześniejszych wpisów w trakcie mojej nieobecności. Miłego weekendu :).



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz