Udało się dotrzeć do weekendu. W moim przypadku nie było to najłatwiejsze. Nie był to najlepszy tydzień dla mnie. Miejmy nadzieję, że kolejny będzie lepszy. Tak naprawdę to nie będzie trudne. W końcu od następnego piątku będę się bawił na Orange Warsaw Festival. Mam nadzieję, że w dobrym nastroju zacznę letni, festiwalowy sezon.
Póki co zaproponuję na weekend dwie nutki, które w szczególności przypadną do gustu miłośnikom szybkich breaków.
Jako pierwszy zaprezentuje się Mav a właściwie Mischa Van De Bilt. Ten pochodzący z Utrechtu muzyk, upodobał sobie klimatyczne, liquidowe granie. Remix "Skeptikos" to z pewnością najlepiej znany track jego autorstwa. Ja jestem wręcz zakochany w tym numerze. Za każdym razem kiedy do niego wracam, robi na mnie piorunujące wrażenie. Nie sposób się uwolnić od tych dźwięków.
Żeby jednak nie było za spokojnie, to wrócimy do duetu Wickaman i Hector. Kilka dni temu zaprezentowałem umiejętności tych dwóch Panów, wrzucając "The Reality Check". Dzisiaj wracamy do tego samego singla, gdyż znajduje się na nim jeszcze jeden świetny track. Panie i panowie, trzymajcie się mocno. "Blue Dreamers" to prawdziwa bomba.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz