Witam. Ostatnio dominowały na moim blogu drum'n'bassowe brzmienia i mam wrażenie, że chcecie od nich na chwilkę odpocząć. Tych, którzy nie mają dość, odsyłam do wczorajszego wpisu w którym królują Francuzi z Dirtyphonics. A dzisiaj zupełnie zmieniamy klimat i tempo.
Wpis podzielmy sobie na dwie części. W pierwszej będzie spokojnie. Można wręcz powiedzieć, że nastrojowo. Wracamy do rosyjskich braci Khvaleyev, tworzących projekt Moonbeam. Już raz miałem przyjemność prezentować ich nagranie. Oto przypominajka - http://massivetunez.blogspot.com/2011/03/from-russia-with-love.html. Uznałem, że warto kolejny raz ich posłuchać. Przed Wami kolejny, fantastyczny remiks w ich wykonaniu.
Po odprężającym "Leave A Drama", przejdźmy do drugiej części. No tutaj czeka na Was track o zupełnie innym natężeniu. Czas przypomnieć jednego z moich ulubieńców. Chodzi o Calvertrona. To co ten facet wyprawia, czasami przechodzi ludzkie pojęcie. Oldschoolowy Rave miesza się z Fidgetem, czy Breakbeatem, a wszystko przyprawione ogromną ilością wobbli które bombardują słuchacza.
Jeżeli ktoś ma ochotę sobie przypomnieć, oto linki do poprzednich odwiedzin Calvertrona na MassiveTunez:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz